|
Everton - Charlton 2:1 15 kwietnia, Goodison Park
Chociaz ogólnie spotkanie nie było za ciekawe, piłkarze Evertonu zapewnili nam bardzo emocjonujaca końcówke. Reguła stało sie ze zazwyczaj to my tracimy prowadzenie w ostatnich minutach jednak w przeciagu 4 spotkań to dwukrotnie my dzieki temu wygralismy.
Bohaterem spotkania okazał sie dzisiaj James McFadden którego bardzo ładna bramka zapewniła nam 3 punkty i awans na 5 miejsce w tabeli. Przed meczem wiadomo bedzie ze Charlton walczacy o utrzymanie łatwo sie nie podda. W przeciagu ostatnich 6 meczów zgromadzili oni 12 punktów i az pieciokrotnie bramkarz gosci z The Valley nie dał sie pokonac przeciwnikowi. Przez kontuzje obu młodych napastników od poczatku meczu zagrał Beattie jednak jego postawa w byc moze jednym z ostatnich spotkań na Goodison Park była mizerna. Chociaz to my gralismy u siebie to pierwsza sytuacje stworzyli sobie zawodnicy gosci, jednak udało nam ja sie opanowac. Chwile potem po błedzie Diawarry swietna sytuacje miał Andy Johnson, który wykorzystał swoja szybkosc jednak przy ostatnim zwodzie wypuscił sobie za daleko piłke i z tej sytuacji nic nie wyszło. Potem zaczeła sie uwidaczniac nasza przewaga, która na bramke mógł zamienic Leon Osman. Piłka po jego rykoszecie uderzyła w słupek. Miał on jeszcze w tej połowie dwie sytuacje po których mogły pasc bramki - w jednej strzelał z linii pola karnego, ale piłka przeszła obok słupka, a w drugiej po swietnej kombinacji z rzutu wolnego Artety przez nikogo nie pilnowany strzelał/podawał jednak i to nie trafiło do bramki Carsona. W pierwszej połowie goscie tak naprawde nam nie zagrozili, a gdy nawet były jakies niepewne zagrania naszych zawodników to na strazy stał Howard. W drugiej połowie kontynuowalismy natarcie na bramke Carsona jednak ewidentnie brakowało nam zadła jakim byli młodzi Anichebe i Vaughan. AJ rozgrywał przyzwoite spotkanie jednak kompletnie nie udawała mu sie współpraca z Beattie'm który został zmieniony przez McFaddena. Wejscie Szkota niewiele poprawiło nasze poczynania z przodu, bowiem nie potrafilismy przejsc obrony Charltonu. Za to goscie przeprowadzali niebezpieczne kontry i trzykrotnie sytuacje do pokonania Howarda miał Darren Bent. Obraz gry tak wygladał do 80 minuty kiedy to po rzucie wolnym lekko strzelał Faddy, piłke odbił AJ i po dobrej interwencji bramkarza Joleon Lescott nie dał mu juz zadnych szans dobijajac strzał i pakujac piłke w siatce. Jest to jego drugi gol w przeciagu tygodnia. Gol ten sprawił ze fani na trybunach ozywili sie, chwile potem burza braw podziekowali oni za gre Mikelowi Artecie który ucierpiał w starciu z Bougherra. Na boisko wszedł Anderson przez co zadebiutował w naszych barwach. Jego pierwsze minuty nie było do pozazdroszczenia, bo po zaledwie dwóch minutach Darren Bent ograł w polu karnym naszych obrońców i umiescił piłke w bramce Howarda. Była 90 minuta, trybuny zamilkły i chyba mało kto wierzył ze uda nam sie doprowadzic do zwyciestwa, poniewaz końcówki do tej pory były nasza zmora. Nie pomógł nawet fakt ze na tablicy swietlnej pojawiły sie 4 dodatkowe minuty. Wtedy to Goodison Park i kibiców przed telewizorami/komputerami/radiami doprowadził do szału James McFadden. Piekny gol z woleja zapewnił nam zwyciestwo, a Charltonowi z pewnoscia nie umilił końcówki sezonu. Everton - Druzyna - Charlton 2 - Bramki - 1 7 - Strzały celne - 2 7 - Strzały niecelne - 3 4 - Zablokowane strzały - 1 7 - Rzuty rozne - 4 7 - Faule - 14 5 - Spalone - 6 0 - zółte kartki - 3 0 - Czerwone kartki - 0 54 - Posiadanie piłki - 46 Noty od Skysports Everton: Tim Howard-7, Tony Hibbert-7, Joseph Yobo-6, Alan Stubbs-6, Joleon Lescott-7, Leon Osman-6, Lee Carsley-6, Philip Neville-6, Mikel Arteta-8, Andrew Johnson-7, James Beattie-6, Gary Naysmith-6, de Anderson-6, James McFadden-7 Charlton: Scott Carson-6, Luke Young-6, Talal El Karkouri-6, Souleymane Diawara-5, Ben Thatcher-6, Darren Ambrose-5, Alexandre Song-6, Amdy Faye-5, Bryan Hughes-5, Zhi Zheng-6, Darren Bent-7, Madjid Bougherra-5, Matt Holland-6, Jimmy Hasselbaink-6 «wstecz |