|
Aston Villa - Everton 1:1 2 kwietnia, Villa Park
"Miałes chamie złoty róg...", tak moga sobie pluc w brode nasi zawodnicy, którzy kwestie rozstrzygniecia tego meczu powinni załatwic juz w pierwszej połowie, jednych z najlepszych, jesli nie najlepszych, 45 minutach tego sezonu.
Mecz dla naszych rozpoczał sie wspaniale. W 15 minucie pierwszego gola w barwach Evertonu zdobył Joleon Lescott. Jeden z najlepszych naszych zawodników w tym sezonie, był tym któremu chyba najbardziej nalezała sie bramka. Po dosrodkowaniu Artety z lewej strony boiska i przedłuzeniu AJ'a, Lescott przytomnie umiescił głowa piłke w siatce Sorensena. Na boisku istniała tylko jedna druzyna, a pressing i madrosc gry Evertonu mogła sie naprawde podobac. swietna gra ofesywna, głownie za sprawa Artety i Vaughan'a, połaczona z przytomnym rozbijaniem akcji przeciwnika juz w zarodku, co było dziełem pary srodkowych pomocnikoów Neville-Carsley. W pierwszej połowie powinnismy zdobyc jeszcze przynajmniej 1 bramke. Strzały z dystansu Vaughan'a i Neville'a minimalnie mineły swiatło bramki, a sedzia mógł smiało podyktowac karnego za faul na...jak zwykle AJ'u W przerwie O'Neil ostro zrugał swoich podopiecznych, bo w drugiej połowie The Villans wreszcie zaczeli grac. Juz na poczatku Alan Stubbs "zgubił" w polu karnym John'a Carew, co mogło skończyc sie fatalnie, na szczescie Howard był na posterunku. Amerykanin jeszcze kilka razy ratował nas gdy groznie atakowali gospodarze. Z naszej strony szanse Vaughan'a i Artety. Znakomicie w obronie spisywali sie Stubbsy i Carsley, jednak pod naciskiem Villi w 83 minucie pekła. Howard obronił strzał Carew, jednak wobec dobitki Agbonlahor'a był bezsilny. Tak o to w dosc nieciekawy sposób straclilismy punkty, które po 45 minutach wydawały sie niemal pewne. Obecnie zajmujemy w tabeli 7 miejsce z punktowa strata do Spurs, co oczywiscie nie jest złym wynikiem, jednak do końca sezonu czeka nas kilka ciezkich meczów (walczace o mistrzostwo MU, Chelsea i o utrzymanie Charlton, WHU), wiec margines błedu jest naprawde niewielki. W Wielki Piatek na Goodison Park, goscimy Fulham i tu po prostu musimy dopisac sobie 3 punkty. Aston Villa- Druzyna - Everton 1 - Bramki - 1 5 - Strzały celne - 4 8 - Strzały niecelne - 9 5 - Zablokowane strzały - 6 5 - Rzuty rozne - 5 19 - Faule - 16 2 - Spalone - 1 3 - zółte kartki - 3 0 - Czerwone kartki - 0 57- Posiadanie piłki - 43 Gole: Agbonlahor 83' - Lescott 15' zółte kartki: McCann, Melberg, Agbonlahor - Vaughan, Arteta, Lescott Noty od Skysports: Aston Villa: Sorensen-7, Bardsley-6, Melberg-7, Cahill-6, Bouma-6, Petrov-5, McCann-6, Barry-8, Agbonlahor-7, Carew-7, Young-5, Berger-6, Maloney-7. Everton: Howard-6, Hibbert-6, Yobo-6, Stubbs-8, Lescott-8, Neville-7, Osman-5, Carsley-7, Arteta-9, Johnson-7, Vaughan-8. «wstecz |