|
Everton - Blackburn 1:0 25 sierpnia, Goodison Park
W ostatnim sobotnim meczu 4 kolejki Premiership zremisowaliśmy z Blackburn Rovers 1:1. W meczu działo się wiele, a sam remis wydaje się być sprawiedliwym, jeśli nie szczęśliwym dla nas, wynikiem. Mecz rozpoczął się minutą owacji dla zamordowanego w tygodniu nastoletniego kibica Evertony Rhys'a Jones'a. Zabójstwo nie miało oczywiście podtekstu kibicowskiego, jednak jest to obecnie główne wydarzenie w Anglii. Dosyć niespodziewanie z pierwszego składu po ostatnich "wyczynach" naszej obrony został odsunięty Joleaon Lescott. Sytuacja bardzo dziwna, gdyż główny winowajca Tony Hibbert biegał sobie w najlepsze. Na lewej obronie zadebiutował Leighton Baines, a linię ataku stworzyli James McFadden i Andy Johnson. Everton rozpoczął z pasją chcąc szybko objąć prowadzenie. Leighton Baines bardzo aktywnie udzielał się w ofensywie, pokazując że kilka asyst w tym sezonie zaliczy na pewno. Johnson mogł nas szybko wyprowadzić na prowadzenie jednak jego przy jego uderzeniu zabrakło szczęścia i Friedel popisał się skuteczna interwencją. Alan Stubbs miał szanse zdobyć drugiego gola w sezonie po rzucie wolnym wykonywanym z tego samego miejsca co na White Hart Lane, jednak tym razem nie doszło do rykoszetu i bramkarz gości spokojnie sparował futbolówkę. Przy tak dobrym poczatku The Toffees ostatnią rzeczą jakiej można było się spodziewać była bramka dla Blackburn. A jednak. Tradycyjnie zawiniła obrona z Tony Hibbert'em w roli głownej. Robbie Savage posłał piłkę lobem do Morten'a Gamst'a Pedersen'a, a ostatni obrońca którym był Hibbo nie dość, że zle krył Norwega, to jeszcze w kuriozalny sposob probował go złapać w pułapkę offsajdową jednak nie miała ona najmniejszych szans powodzenia. Będąc na czystej pozycji Pedersen uderzył przewrotką, piłka odbiła się od poprzeczki i spadła pod nogi nowego napastnika Rovers Stanta Cruz'a, który majać przed sobą jedynie Howard'a nie miał najmniejszych problemów ze zdobyciem gola. Bramka dla gości bardzo podcieła skrzydła Evertonowi i to Rovers byli znacznie bliżej zdobycia drugiego gola, niż my wyrównania. Liczba błędów jakie popełnialiśmy - ogromna. Praktycznie tylko naszemu bramkarzowi zawdzięczamy to że Rovers nie nastrzelali nam więcej goli. W ataku AJ starał się bardzo, jednak poza tym że miał pecha to sam nie był w stanie nic zdziałać. Po przypadkowej akcji z naszej strony Lee Carsley mogł zdobyć wyrównanie jednak zle uderzył głową piłkę i nie był w stanie skierować jej do pustej bramki. Chwilę pózniej Irlandczyk zszedł z kontuzją, a zastąpił go debiutujący na Goodison Park Phil Jagielka. W przerwie kolejna zmiana, kontuzjowanego Stubbs'a zmienił "powracający" Joleon Lescott. Druga połowa w wykonaniu Evertonu była dużo, dużo lepsza. Przede wszystkim walczyli z pasją i widać, że bardzo zależało im na zdobyciu gola. Bardzo dobrze zaprezentował się Phil Jagielka, który przy odrobinie szczęścia sam mógł zdobyć dwa gole. Po trzeciej zmianie kiedy Anichebe wszedł za Hibbert'a, nasza dominacja osiągnęła ekstremum czego owocem była bramka na 1:1. Mikel Arteta w swoim stylu "czarował" na prawej flance i silnym, płaskim podaniem dograł piłkę w pole karne gdzie do bramki "wepchnął" ją szybkim wolejem James McFadden. Po zdobyciu wyrównaniu nasi pupile rzucili się do ataku - było widać, że walczą w tym meczu o 3 punkty. Mięli pare okazji, jednak w końcówce mogli zostać skarceni. Po strzale jednego z piłkarzy Blackburn futbolówka odbiła się od poprzeczki, a przy dobitce skuteczną interwencją na lini bramkowej popisał sie Lescott. Za tydzień wyruszamy na Reebok Stadium. Zwycięstwo jak najbardziej wskazane. Everton: Howard 6, Hibbert 6 (64' Anichebe 6), Yobo 6, Stubbs 5 (46' Lescott 6), Baines 7, Arteta 7, Carsley 5 (41' Jagielka 5), Neville 6, Osman 6, McFadden 8, Johnson 6 Blackburn: Friedel 5, Emerton 6, Ooijer 6, Samba 7, Warnock 6, Bentley 6, Savage 6, Dunn 5 (86' Mokoena 5), Pedersen 7, McCarthy 4 (74' Derbyshire 5), Santa Cruz 7 (90' Roberts 5) Everton - Drużyna - Blackburn 1 - Bramki - 1 6 - Strzały celne - 7 5 - Strzały niecelne - 6 2 - Zablokowane strzały - 0 5 - Rzuty rożne - 7 20 - Faule - 22 3 - Spalone - 3 0 - Żółte kartki - 2 0 - Czerwone kartki - 0 52% - Posiadanie piłki - 48% Żółte kartki: Ooijer, Gamst Pedersen (Blackburn) Widzów: 33,850 Sędzia: Mark Riley |