Middlesbrough - Everton 0:2

1 stycznia, Riverside Stadium


Po bardzo przeciętnym spotkaniu na Riverside Everton odniósł ostatecznie zwycięstwo 2-0 nad Middlesbrough. Pierwszą bramkę strzelił Andy Johnson, a wynik ustalił James McFadden.

Przed spotkaniem niemały ból głowy musiał mieć David Moyes, gdy okazało się, że zagrać nie będą mogli Tim Cahill i Joseph Yobo, a już wcześniej wyeliminowani zostali Mikel Arteta i Thomas Gravesen. Na lewą stronę obrony wrócił więc Nuno Valente, w roli skrzydłowego wystąpił McFadden, a drugiego napastnika grał Johnson.

Pierwsza połowa meczu stała na bardzo niskim poziomie, czego dowodem jest liczba oddanych strzałów, dwóch po stronie Boro i tylko jednego po stronie Evertonu.

Refleks Marka Schwarzera sprawdził strzałem przy słupku McFadden, natomiast po najgroźniejszej okazji dla Middlesbrough i strzale Stewarta Downinga piłkę tuż przed linią bramkową zatrzymał Phil Jagielka.

Nieco lepiej wyglądało już drugie 45 minut. Najpierw groźnie na bramkę Tima Howarda uderzał Tuncay Sanli, a później w dobrej sytuacji znalazł się Yakubu, który z 18 metrów po ładnej akcji Pienaara strzelił jednak nad bramką.

Boro powinno objąć prowadzenie w 58 minucie. Najpierw piłkę zmierzającą do naszej bramki udało się zatrzymać jednemu z obrońców, a potem znakomitą interwencją po strzele O'Neila popisał się Howard.

W 67 minucie w końcu doczekaliśmy się bramki, gdy po asyście Pienaara z około 11 metrów mocno uderzał Andy Johnson, a piłka wpadła do bramki przy długim słupku.

5 minut później było już po meczu, gdy po bardzo składnej akcji McFaddena z Johnsonem, pierwszy z nich ładnym strzałem pokonał Schwarzera. Szkot zadedykował tę bramkę swojemu rodakowi, Philowi O'Donnellowi, który niedawno zmarł po meczu Motherwell z Dundee United.

The Toffees do końca meczu kontrolowali już przebieg gry nie pozwalając gospodarzom na stworzenie sobie dogodniejszej okazji. Wynik utrzymał się więc do końca i Everton zdobył ważne 3 punkty po pechowej porażce z Arsenalem.

Teraz czeka nas krótki odpoczynek od ligowej piłki, gdyż The Toffees najpierw zmierzą się z Oldham w FA Cup a następnie rozegrają pierwszy półfinałowy mecz Carling Cup z Chelsea.


Middlesbrough: Schwarzer, Young, Woodgate, Huth, Pogatetz, O'Neil (73' Johnson), Rochemback (84' Cattermole), Arca, Downing, Sanli, Lee (59' Hutchinson)

Everton: Howard, Hibbert, Jagielka, Lescott, Valente, Pienaar (90' Anichebe), Neville, Carsley, McFadden (80' Baines), Yakubu (87' Vaughan), Johnson


Statystyki:

Middlesbrough - Drużyna - Everton

0 - Bramki - 2
4 - Strzały celne - 3
4 - Strzały niecelne - 3
4 - Zablokowane strzały - 2
5 - Rzuty rożne - 6
19 - Faule - 13
3 - Spalone - 1
3 - Żółte kartki - 1
0 - Czerwone kartki - 0
56% - Posiadanie piłki - 44%



Strzelcy: 67' Johnson, 72' McFadden
Żółte kartki: Carsley
Widzów: 27,028
Sędzia: Mike Riley


«wstecz