Sheffield Wednesday - Everton 0:3

26 września, Hillsborough


Po trzech meczach bez zwycięstwa Everton wreszcie zdołał pokonać przeciwnika. Nasz rywal teoretycznie nie powinien sprawiać nam problemów jednak przez większą część spotkania nie potrafiliśmy znaleźć recepty na Sowy.

Zwycięstwo zapewnił nam James McFadden który w przeciwieństwie do AJ'a błyszczy formą i powinien w tym momencie nasz szkocki menedżer stawiać na swojego rodaka.

Everton przeciw ostatniemu zespołowi Championship wybiegł w bardzo mocnym składzie. W porównaniu do meczu z Aston Villą została wymieniona para napastników Johnson Anichebe na McFadden Yakubu. Na ławce zasiadł także Baines oraz kapitan Neville a jego opaske przejął Alan Stubbs który zastąpił chorego Yobo.

W jedenastce Sów wybiegł od początku były napastnik Evertonu - Francis Jeffers.

W pierwszej połowie widowisko było marne, zawodnicy Wednesday próbowali zaskoczyć naszego niemieckiego bramkarza z dystansu jednak ich strzały były niecelne. Nie lepiej było po naszej stronie kiedy to Yakubu próbował strzelać, ale czynił to także niecelnie. Jedynym plusem jest to że jego gra wyglądała o wiele żywiej niż w meczu z Metalistem.

W drugiej połowie Moyes dokonał chyba kluczowej zmiany. Zamiast nieporadnego Hibberta wprowadził Neville'a którego gra wniosła sporo ożywienia. I chyba tak powinna wyglądać nasza jedenastka - Hibbert w odstawke a Neville na prawej stronie.

W tej odsłonie meczu było już więcej sytuacji, Jeffers próbował podać z piętki do Smalla jednak piłka do niego nie doszła a chwile potem niezbyt lubiany przez niebieską część Sheffield Jagielka próbował strzału z dystansu.

W 58 minucie po kontrze Everton w końcu objął prowadzenie. Steven Pienaar doskonale podał do Yakubu a ten dośrodkował na długi słupek do McFaddena który nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce.

Kavanagh próbował strzelać z rzutu wolnego z około 30 metrów jednak jego strzał poszybował ponad bramką a potem Burton na nasze szczęście nie wykorzystał najlepszej okazji w meczu dla gospodarzy.

Sowy dalej nacierały, jednak ich nadzieje w 84 minucie dzieki super dośrodkowaniu Neville'a zakończył znów James McFadden popisując się celną główką.

Minute później to znów Szkot przejął piłkę na połowie rywali i dograł dobrą piłkę do Yakubu a ten nie miał najmniejszych problemów żeby umieścić ją w siatce.

Tak oto Everton wygrał wysoko 3:0 z Sheffield z czego można by było wnioskować że był to łatwy mecz. Tak jednak nie było i musieliśmy sporo się natrudzić. Wnioski płynące z tego spotkania? Neville zajmuje prawą stronę obrony, a McFadden zastępuje zawodzącego Johnsona.

Losowanie 4 rundy odbędzie się w sobote 29 września, a mecze zostaną rozegrane w tygodniu zaczynającym się 29 października. Wtedy to gramy mecze z Derby County na wyjeździe i z Birmingham u siebie więc Moyes mógłby znów wystawić mocny skład na ten mecz.

Możemy trafić na 9 zespołów z Premiership, 5 z Championship oraz 1 z League One.

Składy:
Sheffield Wednesday
Grant - Gilbert, Hinds, Wood (c) Simek - Whelan, Johnson (66' Burton), Small, Kavanagh (79' Lunt)- Tudgay Jeffers (72' Sodje)


Everton: Wessels - Hibbert (46' Neville), Stubbs, Lescott , Valente (63' Baines) - Osman, Jagielka , Carsley, Pienaar - McFadden, Yakubu (86' Anichebe)


Statystyki:


Sheffield Wednesday - Drużyna - Everton

0 - Bramki - 3
1 - Strzały celne - 5
11 - Strzały niecelne - 8
2 - Zablokowane strzały - 0
6 - Rzuty rożne - 4
10 - Faule - 7
3 - Spalone - 3
0 - Żółte kartki -2
0 - Czerwone kartki - 0
47% - Posiadanie piłki - 53%


Strzelcy: 58' McFadden 84' McFadden 85' Yakubu
Żółte kartki: Hibbert, Jagielka
Widzów: 16,463
Sędzia:
Rob Styles


«wstecz