|
Sunderland - Everton 0:1 9 marca, Stadium of Light
Andy Johnson dał Evertonowi 3 bardzo ważne punkty w pojedynku z Sunderlandem. The Toffees pojechali na Stadium of Light po zupełnie nieudanej wyprawie do Włoch i mimo nie najlepszej dyspozycji zasłużenie zwyciężyli.
David Moyes musiał wystawić skład bez Lee Carsley'a pauzującego za żółte kartki i bez kontuzjowanego Leona Osmana, wcześniej do końca sezonu wypadł już James Vaughan. Do składu wrócił natomiast Mikel Arteta oraz Andy Johnson, natomiast na ławce po raz pierwszy pojawił się niespełna 17-letni Jack Rodwell. Pierwsza połowa nie dostarczyła kibicom zbyt wielu emocji. Pierwszy strzał został oddany dopiero w 16 minucie, gdy po rzucie rożnym Mikela Artety uderzał Phil Jagielka. Anglik miał jednak trudną sytuację i Craig Gordon spokojnie obronił ten strzał. Najlepszą okazję mieli The Toffees w 44 minucie. Rzut rożny wykonywał Arteta a w polu najwyżej wyskoczył filigranowy Tim Cahill. Australijczyk uderzył głową po długim słupku, tam jednak stał obrońca, który zdołał sparować piłkę na słupek. Futbolówkę do siatki próbował jeszcze wepchnąć Johnson ale przeniósł ją nad poprzeczką. Tim Howard w bramce Evertonu miał bardzo mało pracy, był zatrudniany tylko po zazwyczaj bardzo niecelnych dośrodkowaniach gospodarzy. Raz przy próbie złapania piłki był ewidentnie faulowany jednak sędzia nie przerwał gry, choć na szczęście sytuację wyjaśnił Joseph Yobo. Drugą połowę dobrze rozpoczęli The Toffees. Najpierw strzał Stevena Pienaara został zablokowany, a następnie Gordon obronił uderzenie Yakubu. W 55 minucie Everton wreszcie wyszedł na prowadzenie. Z lewej strony piłkę dośrodkował Arteta a w polu karnym powalczyli o nią Cahill i Johnson. Trudno jednoznacznie stwierdzić, który z nich zdobył bramkę, jednak realizator zapisał ją na konto AJ'a. Strata bramki podziałała mobilizująco na graczy Sunderlandu. Po ładnej akcji niecelnie uderzał Kieran Richardson, a kilkanaście minut później w bardzo dobrej sytuacji znalazł się wprowadzony Michael Chopra, jednak Howard obronił jego strzał. W 81 minucie boisko musiał najprawdopodobniej z powodu kontuzji opuścić Steven Pienaar. Reprezentant RPA został kilka minut wcześniej ostro potraktowany przez jednego z rywali. Miejmy nadzieję, że nie jest to nic poważnego, bo z całą pewnością byłoby to spore osłabienie przed rewanżem z Fiorentiną. W 87 minucie swój debiut w lidze zaliczył Jack Rodwell, który zmienił Tima Cahilla. Młody piłkarz zdążył już zagrać kilkanaście minut w pucharowym meczu z AZ Alkmaar, przez co stał się najmłodszym zawodnikiem Evertonu na arenie międzynarodowej. Końcówka, jak można się było spodziewać, należała do gospodarzy. Tim Howard był jednak zmuszony do poważnej interwencji dopiero w doliczonym czasie gry. Amerykanin obronił bardzo dobry strzał Andy'ego Reida z rzutu wolnego. Mecz ten na pewno nie stał na wysokim poziomie. Przeważała gra w środku pola i stosunkowo niewiele było okazji podbramkowych, szczególnie patrząc na zakończony wynikiem 7-1 pierwszy mecz. The Toffees odnieśli jednak chyba zasłużone zwycięstwo. Strzelili bramkę i mieli znakomitą okazją w końcówce pierwszej połowy, gdy gospodarzy uratowali na spółkę obrońca ze słupkiem. Najważniejsze są jednak 3 punkty i utrzymanie kontaktu z 4 miejscem. W następna niedzielę pojedziemy na znienawidzone ostatnio przez kibiców Craven Cottage, jednak wcześniej czeka nas rewanż na Goodison Park z Fiorentiną. Gra z Sunderlandem na pewno nie może w perspektywie tego meczu napawać zbyt dużym optymizmem, szczególnie jeśli poważniejszy okaże sie uraz Pienaara. Sunderland: Gordon, Bardsley, Evans, Nosworthy, Collins, Richardson, Leadbitter (75' Prica), Whitehead, Stokes (46' Chopra), Murphy (67' Reid), Jones Everton: Howard, Hibbert, Jagielka, Yobo, Lescott, Arteta, Neville, Cahill (87' Rodwell), Pienaar (81' Baines), Johnson, Yakubu (87' Anichebe) Sunderland - Drużyna - Everton 0 - Bramki - 1 6 - Strzały celne - 6 3 - Strzały niecelne - 1 3 - Rzuty rożne - 4 17 - Faule - 9 3 - Spalone - 2 2 - Żółte kartki - 1 0 - Czerwone kartki - 0 52% - Posiadanie piłki - 48% Strzelcy: 55' Johnson Żółte kartki: Whitehead, Bardsley - Cahill Widzów: 42,595 Sędzia: Alan Wiley |